Niestety muszę trochę rozczarować - w kraju z legalną eutanazją, marihuaną i gejowskimi małżeństwami - typowa rodzina to małżeństwo kobiety i mężczyzny, najczęściej posiadające dzieci - nuda, żadnych ekscesów, prawda? Tak naprawdę modele rodziny są dość podobne do polskich i także zmieniają się dość szybko, choć Holandia jest zawsze o parę kroków do przodu.
W Holandii jest teraz ponad 3.4 mln rodzin (nie uwzględniając ludzi mieszkających samotnie - singli czy wdowców), z czego 2.3 mln mieszkających z choć jednym dzieckiem młodszym niż 25 lat. Coraz więcej rodzin nie posiada ślubu, w grupie rodzin z dziećmi do 5 lat aż jedna czwarta nie zawarła małżeństwa (10 lat temu była to tylko jedna ósma). Co ciekawe wielu z tych rodziców prędzej czy później legalizuje swój związek czy to podpisując umowę registered partnership (geregistreerd partnerschap) u notariusza, czy też wstępując w tradycyjny związek małżeński. Sporo z tych małżeństw później się i tak rozpada, jedna czwarta pełnoletnich dzieci mieszkających wciąż z rodzicami mieszka tak naprawdę tylko z jednym rodzicem. Może to jest powodem, dlaczego młodzi Holendrzy nie chcą brać ślubu? :)
Holandia za to bije na głowę Polskę dzietnością, w Polsce współczynnik dzietności jest około 1.31, co daje Polsce 209 miejsce na świecie, na 222 kraje, w których prowadzone są takie statystyki. Holandia z wartością 1.78 plasuje się ponad 50 miejsc wyżej. 18% rodzin w Holandii ma trójkę dzieci lub więcej.
A co z tymi słynnymi gejowskimi małżeństwami? Zostały zalegalizowane 1 kwietnia 2001 i w następnych miesiącach zawarto dość sporo takich ślubów (2500 do końca roku 2001), ale potem nastąpił szybki spadek. Obecnie jest kilkaset takich ślubów rocznie na około 100 tysięcy "tradycyjnych" - czy taki mały ułamek jest rzeczywiście warty tylu kłótni w Polsce? I tak w Polsce związki partnerskie osób tej samej płci zostaną wprowadzone w ciągu najbliższych 3-5 lat.
Na sam koniec wrócę jeszcze do wartości rodzinnych - uważam, że Holandia jest dużo bardziej rodzinnym krajem od Polski, choć to się nie mieści w głowach wielu politycznych oszołomów. W Holandii bardzo często wieczorem cała rodzina zasiada razem do posiłku, a dla nastolatków spędzenie weekendu wspólnie z rodzicami wcale nie jest obciachem.